O tolerancji we współczesnym świecie

Słowo tolerancja tak jak i jego znaczenie z pewnością jest znane każdemu z nas. Już od najmłodszych lat, nie tylko w domu, ale i w szkole uczyliśmy się szacunku i empatii wobec drugiego człowieka. Mimo to, w dzisiejszych czasach coraz częściej spotyka się osoby, które są dyskryminowane i wyśmiewane przez resztę społeczeństwa. Co gorsza, wielu z nas jest tego świadkiem, a nikt nie próbuje nawet zareagować. Odmienność, inność- to chyba najczęstsza przyczyna braku akceptacji wśród rówieśników. Często także sprzeczności poglądów na tle danej grupy powodują, że większość odtrąca resztę i staje się wobec niej złośliwa. Wystarczy, że jesteś innej orientacji seksualnej, masz inny kolor skóry, czy styl ubierania, to możesz być prawie pewny, że w swoim środowisku prędzej czy później spotkasz się z objawami nietolerancji. Mimo, że problem ten przejawia się od pokoleń i nie jest obcy ludzkości, we współczesnym świecie przeważnie nikt nie potrafi temu zapobiec. By spotkać się z brakiem akceptacji wśród ogółu, nie trzeba daleko szukać. Przeważnie nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale sami na co dzień obcujemy z osobami, które nie mają poszanowania dla innych, a być może nawet i my zaliczamy się do tej grupy. Z reguły każdy, kto szydzi z drugiego człowieka jest tego całkiem świadomy i nie robi tego nieumyślnie. Ludzie, którzy doświadczają aktów nietolerancji ze strony otoczenia, w którym się znajdują z dnia na dzień, stają się coraz słabsi psychicznie. Drwiny i wyzwiska, padające w ich stronę odbierają im chęci do życia, pokazując, że jednak jest coś, co różni ich od reszty społeczeństwa. Są przygnębieni i przybici. Na ogół nie potrafią sobie poradzić z obelgami rzucanymi w ich stronę. Niektórzy pod naciskiem zbiorowości uciekają z domu, zaczynają miewać myśli samobójcze lub sięgają po różnego rodzaju używki od papierosów, alkohol po narkotyki. Jest to pewien sposób oderwania się od rzeczywistości, by choć na chwile zapomnieć o otaczających ich problemach. Zdarzają się przypadki, gdy podczas dyskryminacji dochodzi również do objawów przemocy fizycznej lub psychicznej. Szantaże, groźby, pobicia, prześladowania także dotykają osoby nietolerowane. Słabsi, nieradzący sobie z zaistniałą sytuacją są bardzo zamknięci w sobie i sami z własnej woli nie zwrócą się do nikogo o pomoc. Mało kto zdaje sobie sprawę, że dręczenie i wyśmiewanie może doprowadzić nawet do śmierci, gdyż nierzadko z tego powodu popełniane są samobójstwa. Osoby, które mają jakieś uprzedzenia do ludzi wyróżniających się na tle otoczenia, często mają wysokie mniemanie o sobie i są zawistni. Dokuczanie oraz szykanowanie daje im ogromną satysfakcje. Są pewni, że w ten sposób pokazują swoją pewność siebie, zyskując jednocześnie uznanie wśród rówieśników. Dyskryminacja nie jest zabawą, a wspomnienia po niej mogą tlić się w człowieku przez całe jego życie. Wyrządzone krzywdy, nie pójdą szybko w zapomnienie. Uważam, że każdy człowiek na tej planecie, zasługuję na pełną akceptację ze strony drugiego człowieka. Pamiętajmy, że tolerancja nie musi opierać się na całkowitej zgodzie, wystarczy, że okażemy szacunek i zaakceptujemy to, co nam przeszkadza. Bo przecież najważniejszy nie jest wygląd ani nasze poglądy, tylko to jacy jesteśmy w środku. I tak jak w piosence pt. „Nie, nie, nie” zespołu T.Love- „ Połóż pistolet na stół i uprzedzenia wyrzuć w kąt”, a z pewnością przyczynisz się do zmniejszenia nietolerancji w dzisiejszych czasach. Monika Fliger Kobieta z brodą, czyli 59 Konkurs Piosenki Eurowizji. Tegoroczny konkurs piosenki Eurowizji, który odbywał się w maju w Kopenhadze z pewnością okazał się jedną z najbardziej kontrowersyjnych edycji tego konkursu. Wyniki ogłoszone podczas finału podzieliły poglądy europejczyków, a zamieszanie wokół zwycięzcy wokalnych zmagań trwa nawet do dziś. Sprawcą owych sporów jest występ reprezentanta Austrii – Kobiety z brodą, czyli Conchity Wurst, a tak właściwie Thomasa Neuwirth’a. Austriacki wokalista występuje na scenie, jako drag queen, Jest to forma transwestytyzmu, w której mężczyzna upodabnia się ubiorem oraz makijażem do kobiety. Artysta twierdzi, że stworzenie swojego alter ego, to sposób apelacji do społeczeństwa o tolerancję i akceptację. W młodości był wyśmiewany i poniżany przez swoich rówieśników i być może właśnie te sytuacje przyczyniły się do podjęcia decyzji o stworzeniu kobiecego wizerunku. Zwycięzca 59. Konkursu Piosenki Eurowizji, postanowił jednak pozostawić swojej postaci odrobinę męskości i nie zrezygnował z zarostu na twarzy. Wraz z przystąpieniem austriackiego wokalisty do eliminacji eurowizyjnych, nie tylko w rodzimym kraju piosenkarza, ale także zagranicą pojawiły się fale protestów. Domagano się zmiany reprezentanta, ale ostatecznie do tego nie doszło. Conchita Wurst z piosenką „Rise like a phoenix” dotarła aż do finału. Według ekspertów, od początku była faworytem do zwycięstwa, a jej utwór znajdował się w czołówce najlepszych piosenek konkursu. W ostatecznym głosowaniu Austria zdobyła aż 209 punktów, co zapewniło jej wygraną na tegorocznej eurowizji. Po zakończeniu uroczystości, w Europie, rozpętała się burza. Internet aż huczał od negatywnych opinii na temat wokalisty jak i organizatorów konkursu. Na portalach społecznościowych takich jak facebook czy twitter użytkownicy udostępniali wiele postów wyrażających swoje oburzenie oraz zniesmaczenie, posługując się nie tylko wulgaryzmami, ale także obraźliwymi komentarzami w stronę reprezentanta Austrii. Wszystkie uwagi dotyczyły oczywiście kontrowersyjnego wyglądu, a nie, jak to w praktyce powinno wyglądać, zaprezentowanej przez niego piosenki. Antyfani kobiety z brodą, stworzyli w sieci niezliczoną ilość parodii oraz tzw. memów, czyli obrazków z portretem artysty opatrzonych śmiesznymi i sarkastycznymi napisami, wyśmiewających wizerunek sceniczny piosenkarza. Również polscy politycy odnieśli się dość nie przychylnie, co do wyników konkursu. Udzielone przez nich wywiady pokazywały, jaką nienawiścią darzą Conchite Wurst, a właściwie postać, którą sobą reprezentowała. Wcielenie się w drag queen, które według oczekiwań artysty, miało nawoływać do wzajemnej tolerancji, przyniosło całkiem odwrotny efekt. Wielu europejczyków zarzucało Thomasowi Neuwirth’owi transwestytyzm oraz nawoływanie do homoseksualizmu. Sam artysta oświadczył jednak, że przebranie kobiety jest tylko jego wizerunkiem scenicznym i wcale nie zamierza w przyszłości zmienić płci. Nie zapominajmy jednak, że Konkurs Piosenki Eurowizji, jak sama nazwa wskazuje, jest rywalizacją o najlepiej zaśpiewany utwór,
a wygląd sceniczny powinien być tylko dopełnieniem show artysty, które zrobi na scenie. Mimo, że piosenka Conchity Wurst nie była najlepszym wykonem, niewątpliwie szale zwycięstwa na jej stronę przechylił jej niecodzienny wizerunek.

 

Monika Fliger

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *