Czym jest noc?

Noc kojarzy się większości z potrzebą snu, odpoczynku od pracy, szkoły, itp.
Jest ukojeniem i czasem na nabranie sił na kolejny dzień. Dużo w tym prawdy, ale czy tak jest
u wszystkich? Szczególnie u młodych ludzi? Zastanówcie się. Odkryjcie ukryte miejsca
w waszych głowach. Znaleźliście rozwiązanie? Nie? To teraz nie będzie łatwa droga, ponieważ
od tego momentu już zaczynają się schody i długa podróż w świat nastoletnich marzeń…
Krótko mówiąc, kiedy zasypiamy mamy nadzieję „na lepsze jutro”.

 

„Wschodzące Słońce nigdy nie wie co się wydarzy,

a zachodzące – próbuje zapomnieć.”

 

Również nastolatkowie są jak SŁOŃCE, tylko że ono promienieje, a my nie…
Nas przysłaniają ciemne, gęste chmury rozpaczy, przez które nie mamy możliwości się przebić,
bo jesteśmy za słabi. Tutaj jest nasz najgorszy punkt… Ale moment! We Wszechświecie znajduje się również uszkodzony „srebrny glob” – KSIĘŻYC. On widzi chyba najwięcej pokrzywdzonych duszyczek, to smutne. Co noc zagląda w nasze okna po to, żeby czuwać, dać poczucie bezpieczeństwa i zniszczyć obawy przed ciemnością. Ktoś wie jakie momenty widzi patrząc?
Widzi nastolatków zwijających się z bólu, płaczu… Noc wyciąga z nas najgorsze uczucia, które zadały cierpienia sercu w ciągu dnia, lecz jest pewna mała drobnostka w „nastoletniej nocy” – marzymy o rzeczach, które nigdy nie ujrzą światła dziennego.

 

Jasność nie jest idealną porą na jakiekolwiek uczucia, wtedy jesteśmy „fałszywie” silni,
a ciemność – przeraża. Za jej panowania nie ma się siły na udawanie, poddajemy się.
Czasami jest tak, że czujemy ten przytłaczający ból w okolicy klatki piersiowej i nie możemy
nic zrobić, jesteśmy bezbronni, nie chcemy uronić łzy albo po prostu nie potrafimy i stajemy się przygnębieni poprzez smutne piosenki, które były lub są związane z jakąś naszą historią, mamy
do nich sentyment… Dzięki muzyce pozbywamy się chwil, które nas dzisiaj złamały oraz naszych krzywdzących wspomnień z przeszłości.

 

Potrzeba oczyszczenia duszy nie jest łatwym procesem.
Niektórzy się go boją – boją się własnych EMOCJI! Nie da się żyć bezdusznie.

 

Weronika Kantorska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *