Tolerować nietolerancję.

Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w naszym kraju okazały się rodzajem testu na tolerancję całego społeczeństwa. Niestety czeka nas termin poprawkowy. Nie chodzi tu tylko o to co mówili i jak głosowali posłowie naszego sejmu, lecz o to jak wypowiadali sie poszczególni obywatele będący integralną częścią naszego narodu ! Internet pełen jest wulgarnych, uwłaczających godności drugiego człowieka komentarzy, są i takie, które tej godności człowiekowi odmawiają ! Wszystko rozpoczęło się debatą nad ustawą o związkach partnerskich, a właściwie brakiem tej debaty. Konserwatyści zapomnieli, że ochrona rodziny i interesu narodowego jest czymś zupełnie innym od odbierania ludziom szansy na normalność i poczucie bezpieczeństwa. Warto pamiętać, że z regulacji zawartych w ustawie o związkach partnerskich skorzystają w znacznej większości przypadków pary heteroseksualne, lecz trzeba przede wszystkim umożliwić parom homoseksualnym formalizację ich związków. Dlaczego ociemniałe polskie społeczeństwo tak obawia sie popularyzacji homoseksualizmu, skoro procent jego występowania w przyrodzie pozostaje niezmienny od wieków ? Obok kontrowersji wokół związków partnerskich, mogliśmy obserwować próbę zmiany wicemarszałka sejmu zainicjowaną przez Ruch Palikota. Jasnym jest dla mnie, że premia pani Wandy Nowickiej była tylko marnym pretekstem, by pozbawić ją fotela wicemarszałka. Nieistotne jest dla mnie tu jednak jak rozwinęła się ta sytuacja, lecz to jaki przykład społeczeństwu dał parlament, gdy rozeszła się wieść o tym kto został nowym kandydatem na to stanowisko. Jeszcze nigdy nie słyszałem tylu wymijających, nieprawdziwych i śmiesznych odpowiedzi, jakich udzielali posłowie z „Wiejskiej” na pytanie „dlaczego nie posłanka Grodzka?”Fakt, nie każdego można przekonać do tolerancji, więc może i dobrze że czasem posłowie nie mówili wprost dlaczego są przeciwni tej nominacji. Sytuacja rozwinęła się dość dynamicznie, głównie dzięki nietaktowi pani Krystyny Pawłowicz. I tak z jednej strony przyjazna, uśmiechnięta i życzliwa twarz pani Anny Grodzkiej , z drugiej zaś język pogardy i obskurantyzmu reprezentowany przez panią Pawłowicz . Postępowanie tej drugiej skłania do refleksji i przemyśleń nad naszą własną moralnością. Zmusza do zadania sobie pytania, czy jestem tolerancyjny ? Czy szanuję inność i prawo drugiego człowieka do bycia innym? Dodając pół żartem, pół serio zastanawiam się nad tym, jak można zarzucić kobiecie, że ma twarz boksera samemu nie wyglądając jak modelka z okładki Playboy’a Możemy się tylko domyślać jakby to było, gdyby uchwalono ustawę o związkach partnerskich, a marszałkiem sejmu zostałaby pani Anna Grodzka. Czuję, że byłoby wówczas tak jak być powinno, w kraju, który jak żaden inny wie, jak cennymi wartościami są wolność, równość i szacunek do rodaków. Warto zastanowić się także nad tym czy można jednocześnie wielbić Pana i nienawidzić drugiego człowieka, oraz czy słowa „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” nie są juz tylko frazesem.

Zelek Filip

7 thoughts on “Tolerować nietolerancję.

  1. Oczywiście, że należy tolerować odmienność innych osób, ale odchyleń i zboczeń nie należy promować i przedstawiać jako coś normalnego. Homoseksualizm to nabyta choroba psychiczna i gdybym miał kolegę pederastę, to doradziłbym mu szukanie pomocy u specjalistów, tak czy inaczej, pozostaje moim kolegą. Jeśli ktoś ma jakieś dziwne skłonności, to niech zostawi to dla siebie i robi co tylko zechce, lecz w swoich domowych pieleszach.

    Co do osoby pani Pawłowicz, to czy nienawiścią można nazwać przedstawianie faktów? Cóż z tego, że nie ma rodziny? To tak, jakby powiedzieć, że lekarze nie mogą leczyć ludzi chorych na gruźlicę, bo sami jej nie przeszli.

    To naturalne, że partie konserwatywne mają odmienne od liberalnych poglądy. W Wielkiej Brytanii Partia Konserwatywna jest tylko z nazwy, świadczy o tym sprawa związków homoseksualnych.

    A na koniec pytanie do Michała. Czy jesteś za umożliwieniem zawierania związków małżeńskich z kozami? Wiesz, niektórzy lubią kozy…

  2. Akceptacja samego siebie nie wystarczy kolego „Gość” ponieważ trzeba spojrzeć na naszą kulturę polityczną. Przykład chyba znany przez ostatnie wydarzenia, pani Pawłowicz. Osoba wybrana w demokratycznych wyborach ziejąca olbrzymią nienawiścią wobec homoseksualistów. Odchodząc już od tego, że mówiąc o jałowości związków sama jest 60- letnią, „niepierwszej młodości” panną, dodając jeszcze, że prezesem jej partii jest ktoś z podobną syttuacją. Następnie słowa pana (chyba) Błaszczaka, że RP trzeba izolować politycznie… Boję się sytuacji kiedy PiS (odpukać w niemalowane) wróci do władzy i zacznie wdrażać to o czym teraz mówi. Wracająć znów do kolegi gościa to nie wiem co ma do miejsca osób homoseksualnych KKK, rozumiem Konstytucję RP bo to logicznie, ale katechizm określonej grupy wyznaniowej?
    Przykład znany już przez osoby z mojej klasy ale podam go raz jeszcze na forum „Zajawki”. O zacofaniu i ciemnogodztwie naszego kraju świadczy liberalizm partii konserwatywnych, które stają się gatunkiem wymierającym. Czekam na taką sytuację kiedy będę mógł spojrzeć na partię konserwatywną i wiedzieć, że nie ma ona poglądów ksenofobicznych, rasistowskich etc. a jest toleranycjna i otwarta światopoglądowo. Ale wracam do przykładu sprzed kilku tygodni- w Wielkiej Brytanii, państwie w którym rządi Partia Konserwatywna, rządzący przeforsowali ustawę o MAŁŻEŃSTWACH homoseksualnych. Chciałbym żeby w Polsce partie konserwatywne głosiły takie hasło, może za parenaście lat 🙂
    Pozdrawiam

    PS Jeżeli coś piszecie na internecie to fajnie jeżeli się podpisujecie chociaż z imienia, no może ktoś boi się swoich poglądów 🙂

  3. zgodze sie z Zelkiem. powinno sie szanowac i tolerowac innosc innych ludzi. homoseksualisci nie wyrzadzaja nam krzywdy. mam nadzieje, ze nasze pokolenia zmieni polskie stereotypy 🙂

  4. Myślę, że osoby homoseksualne, lub jakiekolwiek usilnie walczące o „równość”, „tolerancję” czy też konkretnie w tym przypadku: prawo do legalizacji związków partnerskich, NIE AKCEPTUJĄ SAMYCH SIEBIE. Spójrzmy prawdzie w oczy, tacy ludzie są inni, my jesteśmy inni (bo owszem, też jestem homo) i zawsze inni pozostaniemy, dlatego, że zakochujemy się w ludziach tej samej płci, chcemy z nimi się wiązać, kochać ich i uprawiać z nimi seks – takie są realia. Pomimo tego, że dzisiaj jest już to takie popularne, powszechne itd.. to wciąż pozostaje MNIEJSZOŚCIĄ, a liczby na to wskazują jednoznacznie. Myślę, że pierwszym krokiem jaki powinniśmy zrobić w tej całej „homo wędrówce do szczęścia” jest pogodzenie się z losem: jestem inny, byłem i zawszę będę – akceptuję to, że nie potrafię pokochać kobiety, akceptuję to, że nie mogę mieć męża ani dzieci – taki jest mój los, trudno. Akceptacja przestrzeni w której się żyje, na serio daje dużo powodów do szczęścia, nie trzeba nam więcej. Mamy swoje miejsce w Konstytucji, mamy swoje miejsce w Katechizmie Kościoła Katolickiego, mamy też swoje miejsce w codzienności. Ludzie mają gorsze tragedie, gorsze problemy – nie jesteśmy męczennikami, jesteśmy tylko inni.
    Osobiście – akceptuję swoją odmienność, moi przyjaciele mnie akceptują, ja akceptuję tych, którzy mnie za to nienawidzą, ale moje życie nie kręci się wokół tego, bo wokół jest tyle priorytetów, które mogą dać szczęście i to takie z górnej półki – długotrwałe.
    A tak z prawnego punktu widzenia, dużo aspektów o które „stara się” homo – społeczeństwo można załatwić notarialnie. I to nie jest dyskryminacja, że „my tylko notarialnie, a hetero biorą ślub i cześć”. To jest otwarta furtka i udogodnienie, bo zawsze może być gorzej.
    Na zakończenie zatem: akceptuj samego siebie: dostosuj siebie do przestrzeni w której żyjesz, dla dobra ogółu, czyli też dla swojego dobra. Nie dostosowuj otoczenia do samego siebie – zrodzisz jeszcze więcej nienawiści.

    Pozdro dla redakcji Zajawki 😉

  5. „Dlaczego ociemniałe polskie społeczeństwo tak obawia się popularyzacji homoseksualizmu, skoro procent jego występowania w przyrodzie pozostaje niezmienny od wieków ?”

    Dlatego, że człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, kieruje się w życiu rozumem.

  6. „Na sztandarach miej wszystkich za brata, a w sercach nienawiść, gdy masz inną wersje świata” Słowa idealnie opisujące dzisiejszy świat.
    Nie tęczowa nie czerwona – tylko Polska Narodowa.
    PS
    Mam nadzieję, że pomimo odmienności politycznej puścicie ten komentarz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *