Kandydat na prezydenta z paraolimpijskim intelektem

W jednym z wrześniowych programów „Tomasz Lis na żywo” na żywo doszło do wielkiego skandalu. Słysząc wypowiedź czterokrotnego kandydata na fotel głowy państwa Janusza Korwina-Mikkego chciało mi się wyć… Ze smutku i wściekłości. Dlaczego?

 

Kilka dni przed emisją programu na blogu posła Unii Polityki Realnej pojawił się wpis w odniesieniu do idei Igrzysk Paraolimpijskich:

 

„-Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego – równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili – lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa.– skwitował 70-latek.

 

Ze zdaniem polityka nie zgadzali się między innymi pozostali goście tego programu:  znana dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska oraz były reprezentant Polski na żużlu Krzysztof Cegielski, którego karierę przerwał dramatyczny wypadek na torze w Szwecji. Wspomniana dwójka przekonywała autora bloga o słuszności szerzenia idei sportu wśród osób niepełnosprawnych. Argumentowali to pokonywaniem barier, pasją a nawet heroizmem. Warto wspomnieć, że wynagrodzenie niepełnosprawnych Olimpijczyków jest znacznie niższe od tego, które otrzymują tradycyjni uczestnicy Igrzysk, co wcale nie znaczy, że osiągnięcie przez nich sukcesu wymaga mniej pracy i zaangażowania. Na kontrowersyjnym polityku żadnego wrażenia nie zrobił materiał filmowy przedstawiający niepełnosprawnych piłkarzy czy też Jasia Meli, który dotarł na Biegun. Podirytowanie publiczności, a także samego prowadzącego rosło. Swoją opinią nie bała się podzielić Korwin-Piotrowska:

 

„- Mentalny Armagedon i masakra do entej potęgi, rzygać mi się chce, gdy to się czyta….mamy wolność słowa, to jej cena.”

Trudno się z tym nie zgodzić. Może właśnie w tym przypadku nie należy stosować eufemizmów i powiedzieć mu prosto w oczy co się sądzi o takich opiniach? Że jego wypowiedzi świadczą o totalnym debilizmie, braku człowieczeństwa i emocjonalnej pustyni? Że niszczy starania osób dotkniętych życiową tragedią, którzy w sporcie próbują znaleźć motywację i sens życia? Że nie zna życia, prawdziwych problemów i dramatów? Może.

 

– Cywilizacja europejska, która panowała nad światem, stawiała na najmądrzejszych, najsilniejszych, najinteligentniejszych, najszybszych – a obecna anty-cywilizacja za najważniejsze uważa forowanie biednych, głupich, niezaradnych – i również inwalidów. W efekcie to nie my dziś kolonizujemy świat – to nas kolonizują – napisał Korwin-Mikke.

 

                Przypomina mi to nazistowskie poglądy. „Ty nie jesteś Aryjczykiem, więc jesteś do niczego!” W tym przypadku: „Jesteś niepełnosprawny = jesteś gorszy.” Obiektywnie rzecz biorąc, ten „polityk” swoimi opiniami tworzy antyczłowieczeństwo. Zabił ludzkość w samym sobie, teraz próbuje przekonać do swych racji innych. Korwin-Mikke, wiesz co? Rozpędź się, a drzewo samo się znajdzie!

 

Jakub Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *