3 pytania do pani E.Grochowiak

W czwartek, 20. grudnia 2012 roku klasy ID i IC spotkały się z Panią Elżbietą Grochowiak, absolwentką Naszego Liceum, która aktualnie jest asystentką dyrektora  do spraw konkurencji w ekipie Unii Europejskiej! Dowiedzieliśmy się, że ten dział zajmuje się głównie karami za kartele (zmowy cenowe), za nadużycie pozycji dominującej oraz zezwala lub zabrania na koncentracje (połączenie) czy fuzje (włączenie) firm lub pomoc państwa. Mówiliśmy także o samej Unii, o jej budżecie, sprawiedliwości w składkach członkowskich, polityce spójności, nagrodzie Nobla, a także o tym co Unia zrobiła konkretnie dla nas. Zwróciła nam uwagę na takie wręcz niezauważalne szczegóły w życiu codziennym, jak fakt, że teraz większość ładowarek do telefonów ma to samo wejście, niezależnie od tego jaki model posiadamy (Przyznawać się! Ktoś z Was to zauważył?). Obejrzeliśmy również dwa, może i lekko przesłodzone filmiki ukazujące pomoc, jaką Unia dała światu, np. „The European Union, at Peace for over 60 years” (do znalezienia na YouTube).
Postanowiłyśmy wykorzystać sytuację i przeprowadzić z Panią Elżbietą krótki wywiad.

Jagoda Jarzembowska.: W jakim języku mówi pani na co dzień?
P. Elżbieta: Moim językiem jako takim jest język angielski, ponieważ jest to język Unii. Oczywiście sprawy mogą być zgłaszane w każdym języku, ale to nam ułatwia sprawę i firmy prawnicze, które się do nas zgłaszają najczęściej posługują się angielskim.
Karolina Nosek: Iloma językami najlepiej mówić w środowisku unijnym?
P.E.: Najlepiej jest znać trzy języki oficjalne, języki pracy, jakimi się posługujemy: niemiecki, angielski, francuski, przy czym angielski przoduje. Jeżeli chodzi o Brukselę jako taką,  językiem dominującym jest z kolei francuski.
Jagoda  Jarzembowska: Odwieczne pytanie! Proponuje Pani wybrać uczniom studia, po których jest dobry zawód , czy raczej takie, które ich interesują, pasjonują, a z zastosowaniem niekoniecznie?
Gdybym mogła wybrać raz jeszcze poszłabym na studia specjalistyczne. Po ekonomii umiem wszystko i nic. To jest tak, że studia dają wiedzę i poziom intelektualny. Tą wiedzę nie zawsze wykorzystuje się w pracy. Studia to nie jest koniec nauki. Ja się nadal uczę: francuskiego, hiszpańskiego czy oprogramowań. Bardzo ważne są też programy takie jak „Erasmus” czy różne konkursy. Ja znalazłam pracę właśnie dzięki konkursowi, choć nawet nie sądziłam, że go wygram.
Wszystko jest możliwe albo nic nie jest niemożliwe. Uczniowie teraz  mają możliwości, których ja nie miałam. Chciałabym, żeby przy wyborze pracy kierowali się nie tylko pieniędzmi, ale też tym, co lubią. Żałuję, że nie poszłam do Centrum Doradztwa Zawodowego. Fajnie jest jak się robi, co się lubi.
********************************************************
Pani Elżbieta przybliżyła nam realia Unii, umożliwiła dostrzec jej zalety, ale także nie próbowała nam wmówić, iż nie ma wad, odpowiadała na nasze pytania i pomagała rozwikłać problemy, mówiła w sposób jasny i zrozumiały, dużo się uśmiechała, co pozwoliło nam poczuć się swobodnie. Lekcja ta z pewnością ustabilizowała naszą wiedzę i niejednokrotnie z niej skorzystamy w dalszym życiu.
W imieniu obu klas serdecznie DZIĘKUJEMY.

Jagoda Jarzembowska i Karolina Nosek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *