1 września

Szaro, mokro, ponuro i wietrznie. W taką pogodę najprzyjemniej czyta się książki w ciepłym łóżku, wstając jedynie po to, aby coś zjeść. Niestety, ten mocny wiatr przywiał nie tylko chmury deszczowe, ale też 1 września i rozpoczęcie roku szkolnego. Dla wielu z nas ten rok jest wyjątkowo stresujący. Uczniów klas trzecich czeka nowa, jeszcze nikomu nieznana matura i nawet jeśli ktoś postanowił się nią nie przejmować, nauczyciele nie próżnują, przypominając o zmianach, uciekającym czasie i ogromie materiału do opanowania. Jednakże o tych sprawach porozmawiamy sobie jeszcze później, a na ten moment chcę się skoncentrować na jeszcze bardziej zestresowanych osobach, którym być może też już mówią o maturze, na pewno narzekają na braki z gimnazjum i straszą wysokim poziomem nauczania w ILO, czyli o naszych pierwszakach lub pieszczotliwej Kotach.

Wiadomo, niektórzy byli w lepszej sytuacji znając kogoś ze swojej klasy, klas równoległych czy też starszych, ale zdarzyła się zapewne niejedna osoba nieznająca nikogo. Próbując się wczuć w Wasz nastrój przypomniałam sobie swój pierwszy tydzień w liceum. Pamiętam gubienie się na korytarzu, mylenie niektórych nauczycielek z uczennicami, szok, gdy chłopak przepuścił mnie w drzwiach, gdy oboje wchodziliśmy do damskiej toalety, a najbardziej kontakty międzyludzkie w mojej klasie. Trwało to krótko, chyba tylko pierwszy dzień, ale wszystkie przerwy staliśmy razem, często w kółku, a głównym (jeśli nie jedynym!) tematem naszych rozmów były kolejne lekcje i nauczyciele je prowadzący. Izka z klasy 3b wspomina podobnie pierwszy dzień nauki: „Okropnie bolał mnie brzuch, a dwiema pierwszymi lekcjami miał być wf. Nie wiedziałam gdzie mam iść, jacyś chłopacy wskazali mi drogę, a na sali wszystkie dziewczyny z mojej klasy ustawiły się w kółko. Ktoś zapytał o ulubiony gatunek muzyki, a każda z nas po kolei odpowiadała.”. Nipah z klasy 3 F miała więcej szczęścia: „Miałam tu koleżankę, która mnie oprowadziła. W klasie też nie było najgorzej. Już pierwszego dnia zauważyłam na dłoni jednego chłopaka czerwony pierścień. Zrozumiałam od razu, że jest otaku i na pewno się z nim dogadam.”. Ola z klasy drugiej najbardziej zapamiętała wykład, który nie przypadł jej do gustu. Na kontakty w klasie nie mogła narzekać, gdyż zorganizowali wcześniej spotkanie i każdy mniej więcej się znał. Nauczyciel, który także jest absolwentem naszego liceum stwierdził: „Pierwszy dzień w szkole nie był najlepszy pod względem organizacyjnym, albowiem zaginął gdzieś nasz klucz. Po dłuższym czasie ktoś jakiś przyniósł lecz okazał się zły. Jednakże gdy już udało się nam wejść do środka byłem zachwycony wyglądem klasy. Uczniowie także szybko się dogadali i nie czuło się nadmiernego spięcia.”. Uczennice z klasy pierwszej, proszące o podpis „Gal Anonim” stwierdziły, że szkoła jest bardzo duża i spokojnie można się w niej zgubić, ale dzięki miłym osobom i odnaleźć. Klaudia i Paulina z IE odpowiedziały z zadowoleniem, że już się nie gubią na korytarzach, choć wcześniej bywało różnie. Je również zdziwiła „koedukacyjność” damskich toalet. Jednakże mogą powiedzieć, że są zadowolone ze szkoły i nie wybrałyby innej. W jeszcze trudniejszej sytuacji była dziewczyna z klasy trzeciej, która wspomina: „Przyszłam do szkoły trochę później, bo 20 stycznia. Usiadłam na wolnym miejscu
i pomyślałam, że jest nawet OK. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili i cierpliwie odpowiadali na banalne dla nich wtedy pytania, typu: Gdzie znajduje się klasa nr 4?. Troszczyli się bardzo o to, abym miała towarzystwo. Nauczyciele też byli uprzejmi, a na początku nawet mnie nie pytali za czym bardzo tęsknię.”

Pierwszy dzień w szkole, jak sami mogliście zauważyć, można wspominać różnie, jednakże w każdej historii czaił się gdzieś strach, niepewność i skrępowanie. Na szczęście wszyscy już przez to przebrnęliśmy i możemy skoczyć w wir przygód szkolnych, a może być ich bardzo wiele. Na wszystkich Kotów czekają nie tylko liczne koła zainteresowań (między innymi nasza „Zajawka”), ale wycieczki, imprezy szkolne i mnóstwo ciekawych ludzi, których pewnie jeszcze nie znacie. Cała redakcja gazety życzy Wam powodzenia w całym okresie edukacji, ale przede wszystkim, abyście odkryli swoje marzenia i znaleźli czas na dążenie do ich spełnienia.

Redaktor Naczelny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *