Zapytaj Alice

„… zauważyłam na suficie dziwne, przemieszczające się wzory (..) Chciałam podzielić się tym przepięknym obrazem z innymi, ale moje słowa były wilgotne, kapały i smakowały kolorami (…). Zaraz potem między słowami zaczęły się pojawiać łańcuchy myśli. Odkryłam idealny, prawdziwy i jedyny język, jakim się posługiwali Adam i Ewa. (…) Minęła wieczność i emocje opadły. Impreza dobiegła końca, zapytałam Jill, co się stało, a ona powiedziała, że do dziesięciu z czternastu butelek coli dodali LSD.”

Powyższy, może trochę przydługi fragment pochodzi z pamiętnika pewnej amerykańskiej nastolatki, który został wydany pod nazwą „Zapytaj Alice”. O jego autorce niewiele wiemy – ma około 16 lat i na jednej z imprez po raz pierwszy spróbowała narkotyków. „…już od dwóch dni usiłuję przekonać samą siebie, że branie LSD zrobi ze mnie narkomankę (…). Ale jestem taka ciekawa, że nie mogę się doczekać, kiedy spróbuję trawy… tylko raz, obiecuję!”, pisze później. Dzięki takim wpisom „zbliżamy się” do narratorki, nawet jeśli nie znamy jej imienia. Tytułowa „Alice” jest nawiązaniem do kolejnego jej wpisu: „Czuję się jak Alicja w Krainie Czarów. Może Lewis Carroll też brał narkotyki?”.

Kończąc już z cytatami – „Zapytaj Alice” to opowieść o początkowej fascynacji narkotykami, a następnie rozpaczliwej ucieczce przed nimi. Czy naprawdę jest to pamiętnik? Tak zapewnia wydawca, a ja mu wierzę. Tekst jest bardzo realistyczny, w nim po prostu czuć duszę tej dziewczyny. Prawa autorskie należą jednak do Beatrice Sparks, amerykańskiej terapeutki i niektórzy właśnie jej przypisują autorstwo – przecież potrafiłaby wczuć się w sytuacje „Alice”. Pozostawiam to do oceny czytelnikom.

Książka wydana została dość dawno, jak na dzieło o takiej tematyce ( w 1971 r.) i ze względu na swoją – miejscami kontrowersyjną – treść w wielu krajach była zakazana. Mimo to dwa lata później powstał film na jej podstawie, którego reżyserem jest John Korty.

Nie zamierzam pisać teraz: „Ta książka pokazuje, jakie narkotyki są brzydkie. Pamiętajcie, dzieci, nigdy ich nie bierzcie!” Jesteście pewnie w miarę dojrzali, swój rozum – mam nadzieję – macie. A jeśli, drogi czytelniku, natkniesz się na jakiejś imprezie na narkotyki, zastanów się chwilę. Zapytaj Alice.

Jagoda Jarzembowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *