STRES – MOJE DRUGIE IMIĘ ?!

 

Jest obecny w twoim życiu,

I nie chowa się w ukryciu.

Odwiedziny jego częste,

Zwykle zwane są „Przeklęte”!

Jest twym stałym gościem, wiesz?

Niczym głodny, leśny zwierz!

Jak myślisz, co to jest?

Tak, zgadłeś. To jest stres!

Na początek kilka słów wstępu…

Stres – w psychologii definiowany jest jako dynamiczna relacja adaptacyjna, pomiędzy możliwościami jednostki, a wymogami sytuacji, charakteryzująca się brakiem równowagi psychicznej i fizycznej. W medycynie jest to natomiast zaburzenie homeostazy spowodowane czynnikiem fizycznym lub psychologicznym.

Dobry stres” kontra „ zły stres”

Wiem, że brzmi to absurdalnie, ale tak, to prawda – istnieje jeden z dwóch rodzajów stresu, który mimo swoich działań (zwykle przy dłuższym czasie trwania uznawanych za niekorzystne), wpływa zdrowotnie na nasz organizm. Określa się go mianem mobilizującego, zwanego również „dobrym stresem”. Prowadzi on jedynie do niewielkiego wzrostu adrenaliny, co wpływa bardzo korzystnie na nasz organizm – dba o prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i ułatwia koncentrację.

Gorzej prezentuje się już jego druga odmiana – stres przewlekły ( „zły stres” ), będący objawem długotrwałego działania stresu mobilizującego.

Niestety, nie jest on przyjacielem dla naszego zdrowia – jest wrogiem.

To objawy?

Ile razy słyszałeś o stale wzrastającej liczbie ludzi cierpiących m.in. na bezpłodność, wrzody dwunastnicy i żołądka, cukrzycę, otyłość, osteoporozę, choroby serca, nadmierne wypadanie włosów, problemy z cerą, spadek odporności, alkoholizm, czy też ostatnio coraz bardziej popularny bruksizm?

Na pewno wiele razy. Jednak nie zdawałeś sobie zapewne sprawy, że są to właśnie objawy przewlekłego stresu. Co gorsza, moglibyśmy wymienić ich o wiele więcej.

Osobiście zmagam się z jednym z nich, będącym na szczęście w porę wykrytym przez mojego dentystę i możliwym do zwalczenia – bruksizmem. „Na szczęście”, gdyż nie doszło u mnie do żadnego zniszczenia zębów, lecz jedynie lekkiego i niezauważalnego gołym okiem starcia szkliwa. A uwierzcie, zobaczone przeze mnie zdjęcia jamy ustnej osób na to cierpiących, wzbudziły zarówno przerażenie, jak i obrzydzenie.

A co na to wpłynęło? Bardzo wiele stresujących czynników, które nałożyły się na siebie równocześnie i trwały za długo (stres przewlekły), m.in. szkoła, dom, życie prywatne.

Aktualnie w moim przypadku, wystarczy jedynie nakładanie na zęby specjalnego aparatu, kilka ćwiczeń na jamę ustną i niestosowanie past wybielających.

Tak więc macie dowód na to, że stres może być powiązany z różnymi narządami w naszym ciele, nawet zębami!

Co jak co, ale biologia jest jednak nieprzewidywalna!

Jak zwalczyć?

Prawda jest taka, że stresu nie pozbędziemy się nigdy.

Jest natomiast wiele sprawdzonych metod, które w znacznym stopniu pomogą nam go zmniejszyć. Pamiętajmy jednak, że sposoby radzenia sobie z nim każdy człowiek wypracowuje samodzielnie na podstawie swoich wcześniejszych doświadczeń, cech osobowościowych oraz możliwości organizmu. 

Tak więc wystarczy:

~regularnie ćwiczyć (każda forma ruchu się liczy)

~zdrowo się odżywiać

~chwila relaksu

~odpowiednia ilość snu

Wielu z nas wstydzi się jednak podzielić z kimś naszym problemem. Myślimy wtedy, że zostaniemy wyśmiani, czy uznani za mięczaków. Nic bardziej mylnego. Otóż prawda jest taka, że rozmowa jest jedną z najbardziej korzystnych sposobów terapii odstresowującej i należy z niej jak najczęściej korzystać.

Nie wstydźmy się, przecież wszystko jest dla ludzi”

 

Wiktoria Błażejewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *