O chwale ziemskiej i smoku wawelskim

Mówią, że nie ma to jak zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna, kto wie, w jakiej kolejności. Powinność mężczyzny z krwi i kości, obowiązek historyczny gwarantujący żonce i dzieciom nie dość, że dach nad głową, to jeszcze opał na niespodziewanie ciężką zimę! Nie można zapomnieć też o przedłużeniu rodu i zachowaniu nazwiska patriarchy, zapewnieniu sobie kogoś, kto nawet pomimo zgrzytania zębami zaopiekuje się starym ojcem i zapewni mu szczęśliwy żywot staruszka otoczonego wnuczętami. Myślę jednak, że nasze czasy sprawiają nieco trudności honorowym mężczyzną, pragnącym uczynić za dość tradycji. Budowa domu – oczywiście, ale którz to widział się tak męczyć, skoro ekipę można wynająć, dom przecież nowoczesny musi być! Możesz też nie mieć tyle szczęścia i po męczącej pracy wracać do mieszkania na czwartym piętrze, myśląc tylko o odpoczynku. Spłodzić syna – bez problemów, ale co jeśli żonę akurat głowa boli? Na szczęście wszystkim kobietom w końcu przechodzi ból głowy, gorzej z tym, że po trzeciej córce nie czeka się z takim utęsknieniem na kolejne małe, krzyczące niemowlę, w końcu dziewczyny też mają co nieco w głowie i mogą z powodzeniem zająć się rodzinną firmą. Jednakże, najwięcej problemów przychodzi razem z próbami posadzenia drzewa. Możesz próbować zasadzić je w donicy na balkonie, albo na podwórku, jeśli akurat takie posiadasz, ale jaka to męczarnia! Po dziesiątym odmawiającym współpracy żołędziu, który najwyraźniej nie ma fantazji zastania dębem, nawet obdarzeni anielską cierpliwością mężczyźni zaczynają przeklinać…

Może więc zamiast budować rodzinę i przytulne gniazdo rodu, wcielić się w postać szlachetnego wojownika, nieustraszenie walczącego ze złem? Banał! Księżniczki czekają na ratunek, złe typki przemykają ciemnymi ulicami, zagrażając porządnym obywatelom. I tutaj jeszcze więcej rozczarować czeka na was, mili panowie. Nagle okazuje się, że księżniczka dziwnym trafem wcale nie chce być uratowana z łap tego ogra, swojego chłopaka, a na dodatek upija się co weekend, pali i przeklina, a jej maniery wcale nie przypominają tych dworskich i wyszukanych. Nie mówiąc już o tym, że wcale nie ma ochoty, abyś był jej rycerzem. Co do złych typków, owszem, przemykają się ulicami po zmroku, ale w bandach liczących sobie całkiem sporą liczbę kiji bejsbolowych… I starcia z nimi nie naprawią świata, a jednie nadszarpną zdrowie cnego rycerza.

I państwo dziwcie się, że fantastyka cieszy się taką popularnością?

Mayu Kwiatko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *